Sezon truskawkowy się rozpoczął, widać je wszędzie w sklepie, na straganie, jedne tańsze, drugie droższe. Czas powoli przygotować się do przetworów i deserów z truskawek, które tylko umilą nam czas. Ja niestety chwilowo zmuszona jestem odpoczywać, więc nici ze stania w kuchni, ale Wam polecam sprawdzone przepisy, które mogą Wam się przydać - to moje truskawkowe LOVE, a z nowymi przepisami dołączę do Was jak tylko zdrowie na to mi pozwoli, oby to szybko nastąpiło ;)
Polecam ! zajadajcie owoce, róbcie przetwory, soki - dawka witamin jest każdemu potrzebna.
Sałatka owocowa z prażonymi pestkami słonecznika
Jak u Was po Świętach, najedzeni, zmęczeni, czy wypoczęci? Każdy pewno odpoczywał na swój sposób, bo każde Święta to czas radości... Po takim pysznym jedzenie czas trochę odpocząć od ciast, szynek, smakołyków. Dlatego dziś na kolację sałatka owocowa z prażonymi pestkami słonecznika a do tego kubek świeżo zaparzonej mięty, kocyk, poduszka i relax bo "...Każdy zasługuje na chwilę odpoczynku...". A to właśnie te pestki tworzą sałatkę wyjątkową inną niż zwykła sałatka.
Składniki:
- ulubione owoce ( np. jabłko, pomarańcza, banan, gruszka, ananas)
- 1/2 opakowania pestek słonecznika (łuskanych)
Przepis.
Rozgrzać suszą patelnię. Wsypać pestki i delikatnie prażyć przez ok 5 min. - często mieszając. Uprażone pestki wystudzić. W między czasie owoce obrać i pokroić na większe kawałki. Ułożyć w misce, posypać uprażonymi pestkami słonecznika. Podawać z kubkiem świeżo zaparzonej mięty.
Smacznego.
Pieczona biała kiełbasa
Sekret tego dania polega na przygotowaniu zalewy i marynowaniu kiełbasek całą noc. Jeżeli jeszcze posiadamy swojskie białe kiełbaski to to danie nie może się nie udać. Ja jestem tą szczęściarą i co jakiś czas mam dostawę domowych wędlin, więc nic mi więcej do szczęścia nie trzeba. Siostra wie jak o mnie, o nas zadbać. Takie to już rodzinne mamy to kucharzenie, a potem tylko się wymieniamy.
Kiełbaski są obowiązkowo na Śniadaniu Wielkanocnym, ale tak nam smakuje, że towarzyszy nam przez cały rok.
- 1 kg białych kiełbasek (cienkich lub grubych) - najważniejsze dobrej jakości
- 2 łyżki musztardy sarepskiej
- 1 łyżka miodu
- kilkanaście ziarenek kolorowego pieprzu
- ok. 5 ziarenek ziela angielskiego
- 4 liście laurowe
- 1 butelka piwa
Przepis.
Kiełbaski umieścić w naczyniu (najlepiej takim z przykryciem). Dodać miód, musztardę. Wsypać pieprz, liście laurowe i ziele angielskie. Całość zalać zimnym piwem. Przykryć i odstawić na min. 12 godz. do lodówki. Po tym czasie do naczynia żaroodpornego włożyć kiełbaski. Podlać pozostałą zalewą. Piec ok. 60 min. w temp. 200 st. W połowie pieczenia kiełbaski przewrócić na drugą stronę, żeby równo się zrumieniły.
Smacznego.
Brownie z orzechami
Czekoladowo, orzechowo, wiosennie, bo takie jest to ciasto. Pierwsze, które upiekłam z nowej książki "Cukiernia Lidla", ale z pewnością nie ostatnie. Bo książka warta polecenia.Święta za pasem, więc trzeba już pomyśleć nad wypiekami dla całej rodziny.
Składniki:
- 200 g masła
- 200 g czekolady deserowej
- 3 jajka
- opakowanie cukru waniliowego
- 160 g cukru
- 1 łyżka mąki pszennej tortowej
- 100 g orzechów włoskich
- 100 g obranych pistacji
Przepis:
Orzechy i pistacje prażymy w piekarniku nagrzanym do 200 st. przez ok. 10-12 min. Następnie odstawiamy i studzimy. Po czym siekamy i przekładamy do miski. Dodajemy 1 łyżkę mąki - całość mieszamy. W garnku na małym ogniu rozpuszczamy masło z czekoladą. Blaszkę smarujemy masłem i oprószamy niewielką ilością mąki. 3 jaja wbijamy do czystej miski, dodajemy cukier i cukier waniliowy. Całość ubijamy trzepaczką (lekko podbijając, ale nie ubijamy na sztywna pianę). Do ubitych jajek dodajemy masę z masła i czekolady. Całość mieszamy. Na sam koniec dodajemy posiekane orzechy i pistacje. Ponownie mieszamy i wylewamy na blaszkę o wymiarach 25 x 20 cm. Pieczemy w temp. 185 st. przez 30-35 min. Dekorujemy kakao i pistacjami.
Smacznego.
Sok pomarańczowy z imbirem
Niby już nie ma zimy, ale wiosna jeszcze też w pełni nie nadeszła. Dziś u nas wszystkie pory roku na raz. Pada deszcz, wieje silny wiatr, momentami sypie śnieg i do tego jeszcze burza. Pogoda w sam raz, żeby złapać jakieś przeziębienie, więc wzmacniamy się naturalnymi sposobami, jak się tylko da. I tak powstał sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy z imbirem. Dawka witamin gwarantowana. A od kiedy Mikołaj przyniósł do naszego domu ręczny wyciskacz do cytrusów, uwielbiamy takie soki...
- 1 kg pomarańczy
- 2 limonki
- mały kawałek imbiru
- miód (opcjonalnie)
Przepis:
Pomarańcze i limonki dokładnie umyć. Każdą przekroić i wycisnąć dokładnie sok. Można ręczną wyciskarką lub elektryczną. Ważne, żeby każdą połówkę dokładnie wycisnąć. Imbir obrać, zetrzeć na tarce i najmniejszych oczkach. Dodać do soku. Ewentualnie dosłodzić miodem, dla tych co nie lubią pić kwaśnego soku.
Smacznego.
... bo nie samym gotowaniem człowiek żyje...
Mimo to, że gotuję codziennie, codziennie jemy śniadanie, obiady, kolację to nie zawsze jest czas na to, żeby wszystko sfotografować i pokazać. Niestety czas za szybko biegnie, a jeść coś trzeba. Nieraz jest tak, że zanim zdarzę wyciągnąć aparat, małe i duże krasnoludki zajadają się ze smakiem. Ale to tylko dowód na to, że im smakuje i to jest największa radość.
Dziś jednak nie będzie kulinarnie., będzie z serii DIY - tym razem napis MAJA. Powstał przy okazji, że mój K. został po raz kolejny ojcem chrzestnym. Jestem jednak z tych co oprócz prezentu kupnego. lubią dawać coś własnoręcznie zrobione. I tak powstał napis z imieniem dziecka. Mój pierwszy, uszyty i zapakowany od początku do końca własnoręcznie. Szczerze jestem z siebie dumna i już mam pomysł na kolejne prezenty bo okazji jest wiele. Zachęcam WAS zróbcie coś własnoręcznie, a zadowolenie jest podwójne. Zarówno Was jak i obdarowanego... polecam, zachęcam...
Gulasz z warzywami
Powoli zbliża się wiosna, w ruch pójdą sałatki, lekkie dania, mięsa i warzywa grillowane, lody, sorbety oraz letnie desery. Jednak pogoda przeplata się u nas od letniego słońca, po opady śniegu. Codziennie rano inna pogoda. Oby do świąt się unormowało. Czas powoli pożegnać się z zimowymi kurtkami, nartami, deskami, łyżwami. Pora wyciągnąć piłki, rolki, rowery...
I też tak na pożegnanie tej zimy, mam dla Was gulasz z warzywami. Danie jednogarnkowe, spokojnie można przygotować dzień wcześniej.
Składniki:
- 0,5 mięsa gulaszowego (u mnie z łopatki)
- 250 g pieczarek - najlepiej małe
- 2 duże marchewki
- 2 duże cebule
- 4 ząbki czosnku
- 2 łyżki oleju
- natka pietruszki
- przecier pomidorowy - u mnie domowy
Przepis:
Mięso pokroić na małe kawałki (wielkość zależy kto jakie lubi). Pieczarki umyć, przekroić na 4 ćwiartki. Marchewki obrać, pokroić z średniej grubości plasterki. Cebule obrać i pokroić w piórka, czosnek i natkę posiekać. Na rozgrzany olej, wrzucić cebulę i czosnek - przyrumienić. Dodać pokrojone pieczarki. Kiedy pieczarki odparują dodać mięso i całość dusić ok. 25 min.( można podlać odrobiną wody). Po tym czasie dodać marchewkę, natkę i przecier pomidorowy. Dusić do momentu, aż mięso i warzywa będą miękkie, ale nie rozgotowane (można podlać wodą, zależy czy mamy przecier gęsty czy nie). Całość doprawić solą i pieprzem. Przed podaniem posypać świeżą natką pietruszki. Podawać z pieczywem.
Smacznego.
Wiosna, dekoracje, przepisy
Za oknem zimno, deszczowo, ale w domku u nas już wiosennie. Są świeże kwiaty w wazonie, na parapecie cebulki ulubionych kwiatków, powoli przewijają się dekoracje Wielkanocne, zarówno te kupne jak i ręcznie robione (DIY).
Przeglądając różne strony natrafiłam na cudowny, blog - Minty House- to nie tylko piękne zdjęcia, ale cudne wnętrza, dekoracje, sami musicie zobaczyć. Na tym własnie blogu można przeczytać nowy magazyn MAGAZYN PURE PASSION . Jestem pewna, że nie jednego z Was zainspiruje do działania. Znajdziecie tam nie tylko wiosenne śniadania, ale także pomysł na jajka brokatowe, nakrycia do stołu czy podróż w nieznane. Miłej lektury...
![]() |
| Pure Passion Magazine |
Sałatka z rukoli, pomarańczy i pestek granatu
Niby nic specjalnego, bo to tylko parę składników, a jednak coś nietypowego. Rukola, owoce, ser pleśniowy. To pomysł na szybką przekąskę zarówno na śniadanie jak i kolację. Do tego sok wyciskany z pomarańczy i dawka witamin na wiosenny dzień, idealna. Polecam, nie czekajcie, częstujcie się...
Składniki:
- rukola
- 1 pomarańcza
- pestki granatu
- sok z pomarańczy
- ser pleśniowy
Przepis:
Rukolę umyć, ułożyć na talerzu. Dodać obraną i pokrojoną pomarańczę. Posypać pestkami gratatu. Dla tych co lubią, dodać pokrojony ser pleśniowy. Całość skropić sokiem z pomarańczy.
Smacznego.
Murzynek - przepis idealny
Kiedy dopadła Nas choroba, dopadła Nas też ochota na murzynka. Takiego zwykłego, z polewą czekoladową, jak w dzieciństwie. Z gorącą herbatą z sokiem malinowym. I oto jest, cudowny, szybki przepis, zapisany gdzieś w starym zeszycie, nawet nie wiem przez kogo, czy mamę czy babcię, ciocie? ;) Ważne, że przepis idealny, smakował wszystkim.
Składniki:
- 1 kostka masła
- 5 łyżek kakao
- 1,5 szklanki cukru
- 0,5 szklanki wody
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jajka
Przepis:
W rondelku zagotować masło, cukier i kakao. Dodać wodę. Z powstałej polewy odlać pół szklanki. Do reszty dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia (najlepiej wszystko przesiać). Wbić jajka i dokładnie wymieszać. Formę keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto. Piec ok. 50 - 60 min. w temp. 180 st. Po upieczeniu polać polewą i dowolnie udekorować.
Smacznego.
Składniki:
- 1 kostka masła
- 5 łyżek kakao
- 1,5 szklanki cukru
- 0,5 szklanki wody
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jajka
Przepis:
W rondelku zagotować masło, cukier i kakao. Dodać wodę. Z powstałej polewy odlać pół szklanki. Do reszty dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia (najlepiej wszystko przesiać). Wbić jajka i dokładnie wymieszać. Formę keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto. Piec ok. 50 - 60 min. w temp. 180 st. Po upieczeniu polać polewą i dowolnie udekorować.
Smacznego.
Poniedziałkowa Kawa
Wygraliśmy z chorobą i wracamy do rzeczywistości, do obowiązków, do pracy, do przyjemności. Koniec siedzenia pod kocem z tuzinem lekarstw i termometrem. Pogoda cudna, zima w pełni, aż szkoda tego nie wykorzystać. Niektórzy mają jeszcze urlop, bo u Nas drugi dzień ferii, natomiast dla tych co idą do pracy (ja też idę) serwuję z samego rana kawę pełną miłości. To tak na dobry początek tygodnia. Miłego Kochani... i od poniedziałku w pełni wracamy do gotowania
Składniki:
- dobra kawa z expresu
- spienione mleko
- syrop karmelowy
- garść miłości
- garść uśmiechu
- doborowe towarzystwo
Przepis banalnie prosty. Wystarczy zmieszać wszystkie składniki i miło zacząć początek tygodnia.
Składniki:
- dobra kawa z expresu
- spienione mleko
- syrop karmelowy
- garść miłości
- garść uśmiechu
- doborowe towarzystwo
Przepis banalnie prosty. Wystarczy zmieszać wszystkie składniki i miło zacząć początek tygodnia.
Smacznego.
Cytryny z miodem i rumem
Choroba nas dopadła, najpierw Męża, teraz mnie. Dawno nie chorowaliśmy, ale jak już przyszła to nie chce odejść. Walczymy jak możemy, bo piękną mamy zimę i aż szkoda siedzieć w domu. Od siostry dostałam takie "lekarstwo", do herbatki jak znalazł, na zimowe wieczory idealne.
Składniki:
- 2 kg cytryn
- 400 g płynnego miodu
- 150 ml rumu
Przepis:
Cytryny dokładnie wyszorować i sparzyć gorącą wodą.Odciąć ogonki i pokroić na plasterki, ułożyć w czystym słoiku. Miód wymieszać z rumem i zalać cytryny. Zakręcić i odstawić na min. 3 dni. Dodawać jako dodatek do herbaty.
Smacznego.
Leśny mech
Leśny mech, pierwszy raz jedliśmy u przyjaciół, pyszny, aromatyczny, zielony z dodatkiem pestek granatu. Do tego pyszna latte i wieczór nawet nie wiem kiedy się skończył. Wtedy też poprosiłam o przepis, bo zasmakował nie tylko mi, ale także chłopakom. Od tego czasu pieczemy to zielone cudo i zachwycamy innych znajomych, jego kolorem i smakiem.
Składniki:
- 450 g szpinaku, rozdrobnionego, rozmrożonego
- 4 jajka
- 1 i 1/3 szklanki cukru
- 1 i 1/3 szklanki oleju
- 2 i 1/2 szklanki mąki krupczatki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 400 ml śmietanki kremówki
- ok. 2 łyżki cukru pudru
- 1 galaretka - najlepiej cytrynowa, może być agrestowa
- 1 granat - tzn. pestki granatu do dekoracji
Przepis:
Szpinak dokładnie osączyć z wody. Jajka zmiksować z cukrem na puszystą masę. Powoli wlewać olej dalej miksując. Mąkę i proszek do pieczenia, przesiać. Dodać do masy jajecznej i delikatnie zmiksować. Na koniec dodać szpinak, wymieszać łyżką do połączenia składników. Dużą tortownicę ( o średnicy 24 cm.) wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać do formy i piec ok. 1 godziny - do tzw. suchego patyczka. Upieczone wyjąć z formy i wystudzić na kratce.
Przygotować masę śmietankową. Galaretkę rozpuścić w 200 ml wody. Wymieszać, wystudzić, poczekać aż zacznie tężeć. Śmietankę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Dodać tężejącą galaretkę, ponownie zmiksować.
Z wystudzonego ciasta odciąć wierzch ciasta - na ok. 2/3 wysokości. Odcięte ciasto pokruszyć, resztę ułożyć ponownie w tortownicy. Wylać masę śmietankową. Wierzch posypać pokruszonym ciastem. Udekorować pestkami granatu.
Smacznego.
Składniki:
- 450 g szpinaku, rozdrobnionego, rozmrożonego
- 4 jajka
- 1 i 1/3 szklanki cukru
- 1 i 1/3 szklanki oleju
- 2 i 1/2 szklanki mąki krupczatki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 400 ml śmietanki kremówki
- ok. 2 łyżki cukru pudru
- 1 galaretka - najlepiej cytrynowa, może być agrestowa
- 1 granat - tzn. pestki granatu do dekoracji
Przepis:
Szpinak dokładnie osączyć z wody. Jajka zmiksować z cukrem na puszystą masę. Powoli wlewać olej dalej miksując. Mąkę i proszek do pieczenia, przesiać. Dodać do masy jajecznej i delikatnie zmiksować. Na koniec dodać szpinak, wymieszać łyżką do połączenia składników. Dużą tortownicę ( o średnicy 24 cm.) wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać do formy i piec ok. 1 godziny - do tzw. suchego patyczka. Upieczone wyjąć z formy i wystudzić na kratce.
Przygotować masę śmietankową. Galaretkę rozpuścić w 200 ml wody. Wymieszać, wystudzić, poczekać aż zacznie tężeć. Śmietankę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Dodać tężejącą galaretkę, ponownie zmiksować.
Z wystudzonego ciasta odciąć wierzch ciasta - na ok. 2/3 wysokości. Odcięte ciasto pokruszyć, resztę ułożyć ponownie w tortownicy. Wylać masę śmietankową. Wierzch posypać pokruszonym ciastem. Udekorować pestkami granatu.
Smacznego.
Welcome Irleand
Tak, po Świętach, czas na mój prezent urodzinowy. Dostałam od męża bilet do Irlandii, do rodziny, do siostry, szwagra, chrześniaka. To już moja czwarta wizyta, ale za każdym razem odkrywam coś innego. Kto śledzi mojego fb, te wie co przez te parę dni się działo. Dla pozostałych krótka relacja. A po powrocie czeka na Was coś, zielonego, w sumie jak kolory Irlandii.
To, że nie leciałam sama to już wiadomo. Towarzyszył Mi Nasz Miś Uszatek, rodzinna maskotka, symbol szczęścia, zwał jak zwał. Był z mężem w Szwajcarii, był w Barcelonie, to poleciał także do Irlandii. Taki Nasz pasażer na gapę ;)
W Irlandii czekało mnie bardzo miłe powitanie, sami zobaczcie.
Następnie była kolacja w wykonaniu siostry i juniora, pyszna pizza, która zawsze wychodzi im wyśmienicie.
Po takiej pizzy to spacer rano obowiązkowy, zdjęcia wyjątkowe, bo w wykonaniu szwagra - gdart.pl
Były też zakupy, obowiązkowo, bo jakże inaczej.
Jamie Oliver króluje wszędzie, zarówno w przyborach kuchennych, jak i w żywności.
Były też samotne wieczory z siostrą, późną porą nocną. Wtedy miasteczko wygląda obłędnie.
W dzień wylotu były jeszcze dodatkowe zdjęcia i atrakcje, oraz małe zakupy ;)
Choć było wyjątkowo, miło i sympatycznie, trzeba było wracać do domu, a tam czekali na mnie chłopaki, stęsknieni jak nigdy dotąd. Ale spokojnie na pewno tam wrócę, i mam nadzieję ze na dłużej.
A po powrocie zapraszam Was na coś słodkiego na blogu, w barwach zielonych, prawie jak Irlandia ;)
HOME sweet HOME
Hmm, nie wiem czy to kolejne postanowienie czy po-prostu taka kolej rzeczy...Często pytacie osobiście, przez meile, komentarze czy fb o moje dekoracje, nasze ozdoby, pomysły. Niejednokrotnie czymś Was zainspirowałam, co cieszy podwójnie. Jesteśmy rodzinką, która zawsze musi coś robić, nie nudzimy się. Zawsze znajdziemy jakieś zajęcie, jak nie pieczenie pierniczków to robienie ozdób z gliny, wyklejanie, malowanie, szycie, robienie mydełek, taki ogólny home made. Co tylko Nam przyjdzie do głowy. I taki kolejny pomysł, a zarazem Wasza prośba, żeby podzielić się tymi pomysłami na spędzenie aktywnie czasu czy też dekorowanie domu, czy ogrodu. Nie będę rezygnować z gotowania, bo to też moja ogromna pasja, ale posty z przepisami mogą przeplatać się z przepisami DIY oraz dekoracjami, ozdobami, coś żeby móc Was zainspirować do zmiany, czegoś nowego, tematycznego. Myślę, że Wam się spodoba, bo zmiany są potrzebne, zarówno w życiu jak i w naszym codziennym otoczeniu, w domu, pracy...
Staram się tak udekorować nasz dom, żeby była radość, harmonia, żeby była to strefa rodzinna, a zarazem prywatna, żeby każdy czuł się dobrze. Uwielbiamy świece, kadzidełka, to takie małe drobiazgi, a mogą zdziałać cuda. Moje urządzanie domu od podstaw, mam nadzieję, jest jeszcze przede mną, na razie muszę zadowolić się tym co mamy, metraż nie jest powalający, więc dodatkowo trzeba zorganizować się tak, aby każdy miał swój własny kąt, a całość tworzyła idealne połączenie.
Ostatnim moim zakupem jest napis HOME, uwielbiam tego typu napisy w każdej postaci. Jak go tylko zobaczyłam nie mogłam go nie kupić. I widać, idealnie wpasował się nad wieszakiem w przedpokoju, na wejściu, od razu daje sygnał, że to jest dom pełen radości i miłości...
Postanowienie Noworoczne - będzie chleb !
Takie mam postanowienie Noworoczne, zabieram się za pieczenie domowego pieczywa. Dotychczas piekłam, ale nie regularnie, teraz będzie już na poważnie ;) Mam tylko nadzieję, że piekarnik mnie nie zawiedzie. Od męża dostałam książkę, przestudiowałam i zabieram się za próby, oby pozytywne. Bo pieczywo w rodzinie potrzebne, siostra zajmuje się ze serami, zarówno żółtymi jak i białymi. Natomiast szwagier wędzi i do niego należą wyroby mięsne. W sezonie letnim zajmuję się przetworami słodkimi i wytrawnymi. A od dziś dochodzi mi jeszcze pieczywo domowe. Trzymajcie kciuki... ;)
Ciasto czekoladowe z cukinią
Kochani witajcie w Nowym Roku i od razu częstuję czymś na słodko, bo pysznym ciastem czekoladowym z cukinią, który znalazłam u Ewy na blogu. Pysznie czekoladowe, wilgotne z dodatkiem cukinii sprawia go wręcz wyjątkowym.
Składniki:
- 100 g masła
- 100 ml oleju
- 3 jajka
- 250 g cukru
- 300 g mąki
- 60 g kakao
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 250 ml jogurtu naturalnego
- 0,5 tabliczki czekolady deserowej
- 3 szklanki startej cukinii (razem ze skórką)
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
Przepis:
Czekoladę i cukinie zetrzeć na tarce o grubych oczkach, odstawić. Miękkie masło utrzeć na puszystą masę. Stopniowo dodawać olej. Wbijać po jednym jajku, ciągle ucierając. Dodać cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Wsypać mąkę na przemian z jogurtem oraz kakao, delikatnie zmiksować. Dodać czekoladę i cukinię, mieszać ręcznie, tylko do połączenia składników. Blaszkę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Ciasto wylać do blaszki i piec ok. 40-50 min. (do suchego patyczka). Po upieczeniu ostudzić, polać polewą lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego.
2015 rok
Kochani, dziś pierwszy dzień Nowego Roku. Z tego miejsca chcę Wam i Sobie złożyć Wszystkiego Najlepszego, dużo miłości, radości, uśmiechu każdego dnia. Niech spełnią się marzenia te małe i te duże. Niech każdy dzień przyniesie nowe wyzwania, nowe zadania, nowe cele. Sobie życzę odrobiny więcej czasu, gdyż doba bywa nieraz za krótka, a Wam życzę cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu, bo Nowy Rok to nowe postanowienia...
Happy New Year 2015
Pakowanie prezentów - do it yourself
Post z serii "do it yourself" DIY - tym razem świątecznie, bo już pora, bo już czas, na pakowanie prezentów. Praca Elfów, ciężka praca, ale jakie piękne efekty można uzyskać. U nas króluje minimalizm, szary papier, kolorowy sznurek i piękne etykiety od partymika.pl (wydrukować można tutaj).
Kto mnie zna, to wie, że oprócz gotowania, uwielbiam home made i wszystko z tym związane. Kubuś sukcesywnie mi w tym towarzyszy, więc radość jest podwójna. A podarować prezent własnoręcznie zapakowany, cieszy jeszcze bardziej.
Kochani, podarujmy taki prezent, żeby ucieszyły nie tylko ciało, ale także duszę... ;)
Muffiny z colą i kokosem
Nie planowałam tego wpisu, bo zdjęcia tylko z telefonu, pieczone po nocy, na szczytny cel. Ważne, że się podobały i mam nadzieję, będą smakowały. Jednak dużo osób pyta mnie co to za cuda tak wyrosły i czym posypane. Więc to nic innego jak muffiny z colą i płatki kokosu, kupione na bazarze eko. Smakują jak chipsy o smaku koksa. Idealny dodatek, kupcie jak tylko spotkacie.
- kokos w płatkach
Smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































